Wpisany przez basia    Sobota, 23 Styczeń 2010 15:22    PDF Drukuj Email
Poczucie kontroli a endometrioza

Endometrioza jest chorobą mało przewidywalną. Zastanawiamy się, czy uda nam się zajść w ciążę, czy też może powróci ból po ostatniej laparoskopii. Jesteśmy w stanie wiecznego oczekiwania i niepewności. 

Jak to się ma do poczucia kontroli? W psychologii mówi się, że poczucie kontroli to bardzo ważna sfera dobrostanu człowieka. Nie będziemy się czuć szczęśliwi nie doświadczając go, a jego brak wpływa nie tylko na poziom zadowolenia, ale też zdrowia. Osoby nie mające poczucia kontroli częściej chorują. Na czym więc to poczucie polega? Wyróżnia się dwa jego rodzaje. Jedno z nich jest poczuciem kontroli sprawczej (behawioralnej). Osoba mająca poczucie owej kontroli wie, że ma możliwość aktywnego wpływania na swoje życie. Ma możliwość planowania i realizowania celów. Wyobraźmy sobie, jakie to miłe uczucie. A teraz spójrzmy, jak wiele możemy mieć takiej kontroli w przypadku endometriozy? Praktycznie żadnej. Smutny wniosek.


Pozostaje nam jednak jeszcze drugie poczucie kontroli - poznawcze. Na czym ono polega? Na świadomości, co dzieje się z naszym życiem. Niekoniecznie sami kontrolujemy wszystkie wydarzenia, lecz mimo wszystko wiemy, co się w naszym życiu zdarzy. Jesteśmy poinformowani o tym, co może się stać. Są ciekawe wyniki eksperymentów, w których, zwiększając kontrolę osób starszych w domach spokojnej starości, przedłużano rezydentom życie. Co interesujące, wystarczyła kontrola poznawcza! W kontekście endometriozy ten aspekt kontroli wypada korzystniej. Jeśli jesteśmy dobrze poinformowane o chorobie - nasza kontrola automatycznie wzrasta.

Jak widzimy, wiele w naszej sytuacji zależy od lekarza. Rzetelność udzielonej nam wiedzy zwiększa poczucie kontroli nad naszym życiem, mimo, że tak naprawdę nie mamy na niego wpływu. Nieinformowanie nas o chorobie w sposób wyczerpujący powoduje, że źródłem wiedzy siłą rzeczy staje się forum internetowe. Obecność w takim miejscu wpływa więc pozytywnie na nasz dobrostan. W przypadku endometriozy dochodzi jeszcze jeden problem: o tej chorobie wie się tak mało, że nawet ekspert czasami nie bardzo potrafi wytłumaczyć / przewidzieć, co stanie się z naszym zdrowiem.

Chciałabym jednak zwrócić uwagę na coś jeszcze. Zbyt duże poczucie kontroli może niestety wpłynąć na nas negatywnie. Obciążającym staje się wrażenie, że od nas zależy rozwój endometriozy oraz fakt, że często lepiej wiemy, jak się leczyć. Ogromną ulgę przynosi leczenie się u specjalisty, w którego kompetencje się wierzy. Ufając lekarzowi uznajemy, że to on ma wpływ na stan naszego zdrowia, a nie my. Ważna też jest umiejętność rozróżnienia, co znajduje się w zasięgu naszych możliwości. Jeśli uświadomimy sobie, że na wiele aspektów naszego zdrowia po prostu nie mamy wpływu, energię skierujemy na to, co możliwe i od nas zależne
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.

Marek Aureliusz

Basia Kossakowska

Do dyskusji zapraszam tutaj 

Zmieniony ( Poniedziałek, 25 Styczeń 2010 06:30 )