Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest poniedziałek, 16 września 2019, 15:02

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1954 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 196  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia Angel - moja historia endo
PostNapisane: wtorek, 3 listopada 2009, 20:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Witam wszystkie kobitki :)
Cieszę się, że znalazłam Was, jak to mówią w grupie zawsze raźniej.
U mnie w rodzinie nikt nie miał jeszcze zdiagnozowanego endo, ale kobiety chyba od zawsze miały problem z zajściem w ciąże i mega torbiele, więc ja od 15 roku życia biegałam po lekarzach i robiłam regularne badania. Choć przed wykryciem endo - z czego mam wyrzuty sumienia, bo może było by inaczej - u lekarza byłam dwa lata wcześniej na badaniach, po prostu rok był ciężki dla całej mojej rodziny i nie miałam czasu pomyśleć o sobie, choć wtedy usłyszałam u lekarza, że wszystko jest w porządku i możemy starać się o dzidziusia. I tak w spokoju minęły dwa lata - z czego rok porządnie staraliśmy się o dzidziusia bez rezultatu.
26.09.2009r. wyszłam za mąż a 5.10.2009r. trafiłam do szpitala na ostre zapalenie przydatków, już na weselu maiłam dolegliwości ale uparłam się, że pójdę po weselu. Dostałam serie zastrzyków i kroplówek i wyszłam do domu. Na badaniach kontrolnych wyszły 2 torbiele na lewym jajniku 5 cm, a prawym 3,5 cm, uparłam się na leczenie hormonalne - plastrami anty.
Moje leczenie nie trwało długo, bo po 10 dniach od wyjścia ze szpitala trafiłam na oddział z powrotem z silnym bólem. Ponieważ nie mogłam normalnie funkcjonować i ból nie malał, zgodziłam się na laparoskopie. Z lewego jajnika usunęli torbiel, z prawego torbiel odbarczyli, usunęli częściowo zrosty, i stwierdzili duży rozsiew endometrialny na pęcherz i jelita, którego nie mogli usunąć, bo istniało niebezpieczeństwo uszkodzenia pęcherza lub jelit. Czekam na potwierdzenie histopatologiczne, ale w szpitalu powiedzieli, że to już raczej tylko formalność. W przyszły czwartek idę do gina i czekam na co się zdecyduje... od razu w szpitalu powiedzieli mi, że będzie potrzebne jeszcze leczenie pół roczne, że sama laparoskopia nie wystarczy... a jak tak chcę mieć dzidziusia... dla mnie to sens życia...
Muszę się zapytać lekarza, czemu nie możemy od razu starać się o dzidziusia, bo to mnie najbardziej nurtuje, chyba chodzi o ten rozsiew endo...
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Angel - moja historia endo
PostNapisane: wtorek, 3 listopada 2009, 20:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 28 maja 2009, 11:11
Posty: 2765
Angel! Ze swojego doświadczenia wiem, że po laparo powinnaś dostać analogi, aby powstrzymać rozwój endo. Dopiero po tym będzie mowa o staraniach. Czyli to, czego w moim pseudo leczeniu zabrakło i jest nawrót choroby, nie mówiąc o co raz mniejszych szansach na dzidziusia. Są tu dziewczyny o wieeele mądrzejsze ode mnie, na pewno Cię poprowadzą przez tajniki tej podstępnej choroby. Ale myślę sobie, tak na szybko i z emocją, że Twój lekarz nie jest taki głupi:-) Bądź dobrej myśli, miej mnóstwo cierpliwości, dbaj o siebie i słuchaj tych, które na pewno będą Ci użyczać swojej wiedzy:-) Pozdrawiam cieplutko

_________________
Kasia


14 lat w bólu
11 lat durnych diagnoz
3 lata marzeń o byciu mamą
2 operacje, brak leczenia, dieta endo
przygotowania do in vitro..a tu nagle..

14.01.2010 - dwie cudowne tłuściutkie krechy na teście!!
9.09.2010 - cudowny tłuściutki Troll już w naszych ramionach!!!
historia mojej endo
historia mojego Trolla
GG: 15721997
kobiecetajemnice.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Angel - moja historia endo
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 09:55 
Offline

Dołączył(a): piątek, 17 lipca 2009, 19:01
Posty: 1837
Angel niestety endo wymaga od nas cierpliwości (przy tej chorobie ciągle się na coś czeka).
I pewnie lekarz poleci Ci analogi-chociażby z tego względu że zostały ogniska endo na jelitach i pęcherzu-i dobrze by było trochę je "uśpić", analogów się nie bój, czas szybko płynie i jak się podleczysz zdążysz postarać się o dzidziusia...
A jak będziesz na analogach to wykorzystaj ten czas dla siebie: mam na myśli zwrócenie uwagi na dietę, aktywność fizyczną-bo na co dzień niezwracamy na to uwagi, a warto przed ciążą poprawić swoją kondycję.
A jak będziesz w dobrej formie fizycznej to i psychicznie będzie Ci łatwiej przez to wszystko przebrnąć, bo wiadomo musisz być dzielna i nie przejmować się za bardzo.
Trzymaj się :)

_________________
Moja historia
endo 3 st.
17.06.2009 laparotomia-usunięta torb.7cm z lewym jajnikiem,skoagulowane mniejsze na prawym, pozostały na jelicie cienkim
6x Zoladex
09.2009 zdiagnozowane Hashimoto i niedoczynność tarczycy (cały czas Euthyrox, od 09.2016 N75)
16.01.2010 @-całkiem łagodna :) yasminelle przez rok
20.10.2015 po 11 latach druga ciąża zakończona sukcesem :) (bez szczególnych starań ;) )
cały czas bez hormonów ze względu za żylaki ( 06.2017 i 08.2017 zabieg usunięcia żylaków nóg)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Angel - moja historia endo
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 10:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Dziękuję za słowa otuchy, na razie jestem po prostu jeszcze w szoku, za jakiś czas na pewno się z tym pogodzę i chyba szybciej niż mi się wydaję bo nigdy nie płaczę za długo "nad rozlanym mlekiem" i zawsze szukam stron pozytywnych. Wiem, że mam to szczęście, że mam męża, który mnie wspiera. Gorzej z mamą, bo ona twierdzi, że lepiej mniej wiedzieć, i cały czas marudzi po co siedzę i czytam o endo jak to lekarz ma mnie leczyć a nie ja :/ i nie mogę jej nic przetłumaczyć... heh.

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Angel - moja historia endo
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 11:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 10 września 2009, 09:31
Posty: 407
Lokalizacja: Łódź
Ja po laparotomii 2 lata temu dostałam antyki-ale wtedy o dziecku nie było mowy, decyzja zapadła teraz znam drogę działania-antyki po laparoskopii na wyciszenie a potem szał hormonów-mam nadzieję

Uda się i mnie i Tobie

Lidus

_________________

2007-10 laparotomia, 2 laparoskopie
monitoring bez skutku
IV 2011 INV bez transferu
sierpień 2011 transfer ze skutkiem kruszynki.
12 V 2012 urodziła się córeczka

moja historia
historia z kruszynką
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Angel - moja historia endo
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 11:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
szał hormonów :D kochane jesteście :D cieszę się, że tu jestem

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Angel - moja historia endo
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 14:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 10 września 2009, 09:31
Posty: 407
Lokalizacja: Łódź
lidus napisał(a):
-antyki po laparoskopii na wyciszenie a potem szał hormonów-mam nadzieję



Na wyciszenie analogi rzecz jasna, ale SZAŁ sie zgadza

Lidus

_________________

2007-10 laparotomia, 2 laparoskopie
monitoring bez skutku
IV 2011 INV bez transferu
sierpień 2011 transfer ze skutkiem kruszynki.
12 V 2012 urodziła się córeczka

moja historia
historia z kruszynką
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Angel - moja historia endo
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 21:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 października 2009, 13:46
Posty: 362
ja mam endo Ist i tez biore analogi ( na szczescie 2-3 miesiace). lekarz powiedział,ze aktywna endometrioza utrudnia zajscie w ciaze ( zmienia morfologie plynow i sluzu, co moze powodowac,ze plemnik nie przedostanie sie do komorki, a jak sie przedostanie to komorka moze byc słabej jakości..a jak bedzie dobrej jakosci i dojdzie do zaplodnienia moze nie dojsc do zagniezdzenia..itd..) tak wiec bądź grzeczna i słuchaj lekarza :)

_________________
Endometrioza I st.
Leczenie: Lucrin (3 m-ce)
Aniołek :( luty 2010..
Pażdziernik 2010... :) :) :) czekamy na Ciebie maluszku :)
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Angel - moja historia endo
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 12:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
hehe ja zawsze jestem grzeczna, tylko lubię wiedzieć dlaczego tak a nie inaczej - a dzięki Wam kochane wiem, a raczej podejrzewam, że jestem w dobrych rękach :)

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Angel - moja historia endo
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 12:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Taka moja dygresja: dużo kobietek tutaj pisze, że lekarze wciskali Wam na bóle okresowe antyki, i że źle się po nich czułyście, ja znowu odwrotnie sama chciałam brać (po historiach kobiet w mojej rodzinie) tak dla bezpieczeństwa, i brałam od 18 roku życia, teraz jestem 3 rok bez tabletek. Czułam się dobrze po nich - prócz 10 kilo które mi przyszło w pierwszym roku brania innych skutków nie czułam, i to dokładnie innych skutków a nawet korzyści nie było - ból przy miesiączce jak był tak nie minął... nic zero mniejszych dolegliwość...

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1954 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 196  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL