Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest poniedziałek, 22 kwietnia 2019, 19:45

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4186 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 419  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia Gosi39
PostNapisane: środa, 6 marca 2013, 22:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 6 marca 2013, 20:54
Posty: 5645
Lokalizacja: Wielkopolska
Miałam dzisiaj wizytę u ginekologa.... od 2010 roku wiem, że mam endometriozę...teraz siedzę tu i płaczę...przeczytałam kilka postów....
Mam 39 lat, właściwie 38 i pół...
W styczniu 2010 roku stwierdzono u mnie dużą torbiel prawego jajnika, skierowanie na CA125-wynik 22,49, norma. W lutym skierowanie na oddział ginekologiczny w celu usunięcia 9 cm. torbieli. 25 lutego jest po operacji,torbiel endometrialna czekoladowa, część jajnika pozostawiono...niby bo nigdzie tego nie sprawdzałam (przynajmniej na razie). W październiku robię test - są dwie kreseczki, jestem zaskoczona ale też szczęśliwa. 1 listopada przy grobie babci czuję ostry ból w krzyżu, z trudem się prostuję... 13 listopada( :!: ) ląduję w szpitalu, przyjęta na oddział z powodu krwawienia we wczesnej ciąży. Rozpoznanie: poronienie zupełne. 17 listopada już w domu, kompletnie rozbita. Kolejne kontrole ginekologiczne i leki antykoncepcyjne. W październiku 2011 roku słyszę, że kolejna kontrola dopiero za pół roku, że wszystko w porządku. W marcu 2012 nie dostaję się na wizytę, dopiero w kwietniu. I znów z prawej strony 9-centymetrowa torbiel. Zalecenie: kolejna operacja, ale już w mieście wojewódzkim, gdzie mają możliwość wykonania badania śród-operacyjnego. Odmawiam - róbcie co chcecie ale ja się nie zgadzam. Dostaję skierowanie na CA125 (18,43) oraz receptę na Visanne. 2012 rok upływa na comiesięcznych wizytach u ginekologa, obserwowaniu zmniejszającej się torbieli i kolejnych receptach na Visanne. Męczarnie z kilkumiesięcznymi krwawieniami...jest lato, ile można chodzić z podpaską?!?!? W styczniu tego roku wymuszam na rodzinnej skierowanie na morfologię, kilka parametrów świadczących o niedokrwistości...nic dziwnego w tej sytuacji, kończy mi się Visanne, zaczyna krwotok. Lutowa wizyta u ginekologa kończy się bez badania za to z receptą na Ergotaminę i coś jeszcze, nawet nie pamiętam co to było. Kolejna wizyta 9 lutego, torbiel ma 2 na 4 cm i inną echogenność niż endometrialna. Kolejne skierowanie na CA125 i wynik 12,34 - najniższy dotychczas. Wizyta bez leków i czekamy na okres, jak się skończy mam przyjść na usg. @ nie ma a wczoraj o 2 w nocy budzi mnie potworny ból z prawej strony podbrzusza, wiem, że to jajnik bo miałam takie bóle, nie mogę się ruszyć. Jestem sama w domu i zastanawiam się czy nie wezwać karetki, ale musiałabym i tak zwlec się z łóżka żeby otworzyć drzwi więc zwlekam się po leki przeciwbólowe, łykam ketonal i udaje mi się zasnąć...na pół godziny, ból okropny, staram się nie płakać. Rano z nocki wraca mój mąż-niemąż, daje mi kolejny ketonal i no-spę. Wystarcza na trzy godziny, dzwonię do przychodni umówić się na wizytę. No i dziś już jestem po niej, znów płacząca i kompletnie załamana. Usłyszałam dzisiaj, że jeśli myślę o ciąży to mam się udać do Poznania bo jestem kandydatką na in vitro. Albo wracamy do Visanne. Nie stać mnie na in vitro, pracuję za minimalną pensję...kolejne marzenia mogę wyrzucić do kosza. Mężowi mówię, że ma Jutro odbieram Visanne z apteki. Łykam kolejną tabletkę przeciwbólową i no-spę.....A mężowi zapowiadam, że jeśli chce może odejść bo nie mogę mu dać tego o czym marzy. Odpowiada, że zdurniałam, więc w odpowiedzi pozwalam mu się puścić z inną babą ;)
Taka jest moja historia.

_________________
Zapraszam na moje aukcje: http://allegro.pl/listing/user/listing. ... id=6719593

gg 5870987

W wielu momentach życia jedyne czego pragniemy to odpuścić i zrezygnować.. a przecież sens tkwi w tym, by odszukać coś, co nie pozwoli nam się poddać... musimy upadać, po to, żeby umieć się podnieść. Podnosimy się po to, by za jakiś czas upaść znowu.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą

MOJA HISTORIA
Obrazek
Obrazek
13.11.2010 - Aniołek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Gosi39
PostNapisane: środa, 6 marca 2013, 23:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20588
Gosiu witaj na forum! :D Od teraz nie bedziesz juz sama z problemem.
Jestem starsza od Ciebie i tez na wlasnej skorze przeszlam okres staran z niepowodzeniem...
Jestesmy bezdzietnym malzenstwem. doskonale rozumiem twoje rozterki, poczucie rozzalenia oraz zanizenia wlasnej wartosci...

Gosiu nie wolno jednak myslec o rozwodzie - oj zdecydowanie nie tedy droga. Slubowaliscie sobie na dobre i na zle, w zdrowiu i chorobie. Z tego co piszesz maz Cie kocha i przysiegi dochowa...
Tobie jednak nie wolno sie zalamywac....
Byc mama mozna bzruszkowo lub serduszkowo (czyli adopcyjnie)... Jednak do tej ostatniej decyzji kazdy dojrzewa powoli i zgodnie z wlasnymi zasadami i przekonaniami...
Podam ci dla pocieszenia, ze na naszym forum zdarzaja sie cuda - mamy ciezarne dziewczyny z naturalsika, ktorym nie dawano zadnych szans! np. junona, mrufeczka
Kochana glowa do gory i bierz sie za czytanie watkow ciazowych.

Rozgosc sie!

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Gosi39
PostNapisane: środa, 6 marca 2013, 23:16 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 7 marca 2011, 16:14
Posty: 3882
Gosiu witaj w naszej forumowej rodzince:) Bardzo się cieszę, że do nas dołączyłaś:) Będziemy Cię tu ciągnąć za uszyska i wspierać w walce.

_________________
Kasia

2006 - laparoskopia, torbiel, endo III st., danazol, Cilest
2011 - nasilenie endo, Visanne
X 2013 - nawrót endo, antyki
X 2014 - Endovan
Obrazek
Obrazek

MOJA HISTORIA


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Gosi39
PostNapisane: środa, 6 marca 2013, 23:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 6 marca 2013, 20:54
Posty: 5645
Lokalizacja: Wielkopolska
Witaj Kasiu:)
Chyba mi się udało dołączyć bezproblemowo. Bardzo się cieszę, że na Was trafiłam. Mój "mąż" (będę tak pisać bo tak łatwiej) jest niesamowity, bardzo mnie wspiera ale jednak lepiej wyżalić się u Was niż ciągle płakać mu w rękaw.
Będę się starała często tu zaglądać.

_________________
Zapraszam na moje aukcje: http://allegro.pl/listing/user/listing. ... id=6719593

gg 5870987

W wielu momentach życia jedyne czego pragniemy to odpuścić i zrezygnować.. a przecież sens tkwi w tym, by odszukać coś, co nie pozwoli nam się poddać... musimy upadać, po to, żeby umieć się podnieść. Podnosimy się po to, by za jakiś czas upaść znowu.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą

MOJA HISTORIA
Obrazek
Obrazek
13.11.2010 - Aniołek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Gosi39
PostNapisane: czwartek, 7 marca 2013, 09:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 13:13
Posty: 1442
Witaj Gosiu.
wszystkie tutaj o coś walczymy, o dzieci o lepszą jakość życia albo poprostu o zycie bez bólu...dlatego przez zrozumienie mamy u siebie nawzajem wsparcie i mobilizacje aby sie nigdy nie poddawać. A przecież cele które czasem wydają się nam nadrzędne można realizować tez na inne sposoby, a koniec konców najważniejsze jest nasze zdrowie i relacja ze światem.
Gosiu już omijając filozofowanie egzystencjonalne EndoKobiety ;) powiedz jak tam twój lekarz prowadzacy masz do niego zaufanie? ile lat Cie już leczy ?

_________________
Moja Historia
"Never give up, it's such a wonderful life"
MLR 0%
mutacja genu MTHFR C677T/A1298C heterozygoty
od 2005 Bromergon,od XI.2013 Norprolac LUF,od VIII.2014 Dostinex i pęcherzyki pękają!
V.2012 histeroskopia;
VI.2012 laparo+hyalobarrier,chromotubacja ok
VII-IX.2012 Visanne i endo pokonana!
2013 Duphaston, Endovan
VIII.2014 ICSI I crio jedynego blastusia 4CB 8dpt beta 17,53 9dpt beta 14,63 ;(
powrót endo

Obrazek Kliknij TUTAJ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Gosi39
PostNapisane: czwartek, 7 marca 2013, 10:52 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 17 marca 2009, 13:38
Posty: 8123
Lokalizacja: Warszawa
Witaj Gosiu :)

_________________
25.01.08 laparotomia,endo w otrzewnej
02.06.09 laparo:usunięte l.przydatki,część j.pr,guzek endometrialny otrzewnej pr.dołu biodrowego,masa zrostów,endo rozsiana w otrzewnej,hyalobarrier
24.02.11 laparotomia,amputacja trzonu macicy-adenomioza,torbiel j.pr
18.06.12 laparo-masa zrostów,usunięcie szyjki,pr przydatków,zostaje guzek endoCOSEAL...koniec?...
nie...endovan ...końca brak...visanne :(...sił już brak...:(
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Gosi39
PostNapisane: czwartek, 7 marca 2013, 15:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 6 marca 2013, 20:54
Posty: 5645
Lokalizacja: Wielkopolska
Mój lekarz, do którego właśnie chodzę był tym, który mnie zdiagnozował, poza tym on mnie operował. Trafiłam do niego na przełomie 2009/2010 r. Wcześniej chodziłam regularnie ale do kobiet, żadna z nich nigdy nie zrobiła mi ani usg ani tym bardziej innych badań, ograniczały się do wypisywania recept na tebletki antykoncepcyjne. Moja mama jest pielęgniarką, teraz już na emeryturze, i ona właśnie nauczyła nas tego, że regularnie należy odwiedzać ginekologa. Pierwsze tabletki antykoncepcyjne zaczęłam brać żeby wyregulować cykl.

_________________
Zapraszam na moje aukcje: http://allegro.pl/listing/user/listing. ... id=6719593

gg 5870987

W wielu momentach życia jedyne czego pragniemy to odpuścić i zrezygnować.. a przecież sens tkwi w tym, by odszukać coś, co nie pozwoli nam się poddać... musimy upadać, po to, żeby umieć się podnieść. Podnosimy się po to, by za jakiś czas upaść znowu.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą

MOJA HISTORIA
Obrazek
Obrazek
13.11.2010 - Aniołek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Gosi39
PostNapisane: czwartek, 7 marca 2013, 17:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2012, 18:12
Posty: 2490
Lokalizacja: Wszędobylnia
Witaj Gosiu.
Podsyłam wełniste wspieraki.

Rozgość się i uśmiechnij :)

_________________
"(...) i nic rozdzielać nie powinno ludzi prócz słońca, nocy, księżyca lub gałęzi (...)" P. Neruda
moja historia
24.09.'12 - 20.10.'13 - Visanne
mastopatia włóknisto-torbielowata piersi
14.10.'14 - 16.11.'16 - Bonadea

od 16.11.'16 zakrzepica żył głębokich
od 11.01.2017 Mirena

Walczę!
Obrazek

Obrazek
Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może pomóc w walce z endometriozą. Też weź udział w badaniu!
KLIKNIJ TUTAJ - TO JEST ŁATWE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Gosi39
PostNapisane: czwartek, 7 marca 2013, 18:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 1 lutego 2011, 23:11
Posty: 8290
Cześć Gosiu 8-)
Z żalem czytam Twoją historię, słowa rozpaczy i wielkie pragnienia...które się nie spełniają :?
Wiem, że jest Ci ciężko, jednak zawsze istnieje nadzieja.
Niedawno wróciłam z Łodzi gdzie przeszłam operację usunięcia dróg rodnych. Prowadził mnie prof. Malinowski, znakomity specjalista w dziedzinie endometriozy.
Tak pomyślałam być może mógłby Ci pomóc? :roll:

Wiem że Twój ból jest ogromny, zarówno fizyczny i psychiczny, pragnienie macierzyństwa i inne ważne sprawy, które nie spełniają się przez chorobę...
Jednak masz kochanego męża, który bardzo Cię wspiera dlatego pamiętaj kochana by nigdy nie mówić mu o rozwodzie czy zdradzie, nie tędy droga Gosiu ;)

Życzę Ci wszystkiego dobrego,pozdrawiam Anna

_________________
MOJA HISTORIA


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Gosi39
PostNapisane: czwartek, 7 marca 2013, 19:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Gosiu witaj na forum. Widzę, że mieszkasz niedaleko :) u kogo się leczysz?

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4186 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 419  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL