basia napisał(a):
Inozytol np. jest w fasolach. I nie wiem czy to sugestia, ale zauważyłam, że po soczewicy mam bardzo dobry nastrój. Choć podejrzewam, że może tu mieć wpływ również indeks glikemiczny. Im wyższy tym większy w nas niepokój.
Napiszcie proszę co o tym sądzicie i jakie pokarmy polecacie?

uwielbiam fasole,ale niestety mam zakazaną ze względu na jelita

tak jak czekolade ( która niestety powoduje zaparcia),jednak czasem potrafiłam kupic 2 tabliczki i 1,5 zjeśc na raz po czym 4 dni bez wypróznienia co wiąze się z nast bólem;/ więc jesli chodzi o jedzenie to troszke czekolady troszke bananów czyli: nalesniki +kroje na nie całego banana i polewam ciutkę gotowa polewa czekoladowa do ciast ( taka słodziutką,którą się rozpuszcza w kubku w opakowaniu) pyyyychoooota

mimo,ze bomba kaloryczna,ale ja i tak nie moge przytyc więc wskazane
wspomne jeszcze o czymś: mi np umycie włosow sprawia radość,może to nienormalne,ale kiedy mi smutno to biore truskawowy szmapon potem jakaś slicznie pachnoca maseczke i jakos zawsze humorek choc troszke mi sie poprawia:) tak ogólnie mam tony maseczek do włosów i rzadko z nich korzystam częsciej z samych szamponów,to po co ja je kupuje?
