Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest czwartek, 28 maja 2020, 05:01

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 207 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 14:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 8 listopada 2009, 11:14
Posty: 279
Lokalizacja: Wrocław
Tytułem wstępu …….
Dawno, dawno temu, a może nie tak dawno, w końcu tylko kilkanaście lat temu …
O te kilkanaście lat młodsza, beztroska i zadowolona z życia miałam raz na miesiąc mały problem: okres. Nie dość że trwał ok. 5-7 dni , to przez pierwsze dni chodziłam dosłownie skręcając się z bólu, mdliło mnie, źle się czułam. Najczęściej pierwsze dwa dni spędzałam w łóżku biorąc jakieś przeciwbólowe leki i czytając książki pocieszałam się, że już niedługo ból przejdzie… Chodziłam do lekarza, który twierdził „Na to nie ma lekarstwa. Spokojnie, proszę się nie denerwować, po pierwszym dziecku samo przejdzie …” i nie dawał na to żadnych leków i nie zrobił żadnych dodatkowych badań. Biorąc pod uwagę, iż miałam wówczas 15 lat i wizja pierwszego dziecka była dla mnie zdecydowanie odległa i pocieszenie tego typu jakoś nie działało pozytywnie na moje samopoczucie… W każdym razie uwierzyłam lekarzowi i cierpiąc raz na miesiąc przez kilka dni myślałam, że tak po prostu musi być. Nie wiem, czy to były początki mojej endometriozy, no ale już wtedy okres kojarzył mi się z bólem.

ciąg dalszy nastąpi ....

_________________
Endo III/IV stopień.
2005 - laparoskopia, 2009 - laparotomia
Moja Historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 14:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 8 listopada 2009, 11:14
Posty: 279
Lokalizacja: Wrocław
Kilkanaście lat temu, ale trochę mniej ….

Nadal chodziłam do tego samego lekarza, nadal okres kojarzył mi się z bólem, ale teraz z bólu prawie mdlałam. Lekarz nadal twierdził, że po pierwszym dziecku mi przejdzie i nadal nie dawał mi żadnych leków. Chociaż nie miałam lat piętnastu, a prawie dwadzieścia – wizja pierwszego dziecka nadal mi była nad wyraz daleka …
Na wakacjach znalazłam w księgarni jakąś książkę o chorobach kobiecych – w ramach wypoczynku na plaży przeczytałam ją „od deski do deski” i tam pierwszy raz przeczytałam coś o endometriozie -kilka objawów zgadzało się dokładnie z moimi. Tam też przeczytałam, że bolesne okresy można próbować leczyć hormonami. Podzieliłam się moją nową wiedzą z lekarzem, i podpowiedziałam, że może tak spróbujemy jakieś hormony na ten ból … Lekarz nie był zbyt zadowolony, że poucza go pacjentka, ale „na odczepnego” zaproponował mi jakieś tabletki antykoncepcyjne. Miałam nieodparte wrażenie, że uważa, iż wymyślam te bóle… aby nie przyznać się wprost, że po prostu chcę receptę na pigułki antykoncepcyjne. No cóż … akurat wtedy o tym nawet nie myślałam, chciałam, aby w końcu okres był bezbolesny. No i był. Przez czas brania tabletek nie wiedziałam co to jest ból podczas okresu, i inne towarzyszące mi niedogodności. Okres był jak w zegarku, bezbolesny, po prostu coś wspaniałego po latach bólu.

_________________
Endo III/IV stopień.
2005 - laparoskopia, 2009 - laparotomia
Moja Historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 14:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 8 listopada 2009, 11:14
Posty: 279
Lokalizacja: Wrocław
Kilka lat temu....

Po kilku latach brania tabletek antykoncepcyjnych, w końcu zdecydowałam się na zmianę lekarza. (Naprawdę nie wiem dlaczego zrobiłam to tak późno). No i zmieniłam lekarza, pod jego okiem pobrałam jeszcze trochę tabletek, aż w końcu stwierdziłyśmy z Panią doktor, że chyba już pora je odstawić. Odstawiłam… i u lekarza nie pojawiłam się przez następne kilka miesięcy, powiem szczerze, że chyba nawet ponad rok, chociaż znów zaczynały się bóle, itd… Poszłam w końcu do lekarza, a tam Pani doktor, na usg wypatrzyła torbiel 3 cm, a biorąc pod uwagę moje objawy towarzyszące stwierdziła, iż zapewne jest to endometrioza i dostałam skierowanie na laparoskopię do szpitala. Ale oczywiście byłam mądrzejsza i poszłam się „upewnić” do innego lekarza, nawet dwóch. Poszłam, zrobili mi badania, byłam nawet pół dnia w szpitalu, gdzie szczerze mówiąc poczułam się potraktowana bardzo przedmiotowo i obiecałam, że tam moja noga więcej nie postanie. Stwierdzono, iż rzeczywiście biorąc pod uwagę objawy i tą torbiel prawdopodobnie jest to endometrioza, ale nie trzeba leczyć, bo jestem młoda, itd … Mam zajść w ciążę, leków mi nie dadzą, problem sam się rozwiąże jak urodzę dziecko… Hm… Nie miałam już lat 15, ani 18, a ponad 26 i jakoś nadal wizja posiadania dziecka była mi daleka – dodatkowe studia podyplomowe, praca, a Mąż też nie nalegał w tej kwestii … No i znów minął rok … Schudłam, źle się czułam, co chwile się przeziębiałam, moja odporność była znacznie niższa niż zazwyczaj, podczas okresu z bólu się zwijałam, a zdarzało się że ból trzymał mnie nawet przez miesiąc. Nie wspominam już o innych książkowych objawach. Niektórzy uważali mnie za hipochondryczkę, bo jak można ciągle chorować …

Ciąg dalszy nastąpi .... Czy może powinnam się streszczać w opowiadaniu?

_________________
Endo III/IV stopień.
2005 - laparoskopia, 2009 - laparotomia
Moja Historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 14:53 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 23 czerwca 2009, 08:00
Posty: 719
spokonie masz cały wątek dla siebie
ja siedzę i podczytuję :D

_________________
Endo III/IV stopień
10.2007 - pierwsza laparotomia usunięta torbiel
05.2009 - druga laparotomia usunięta torbiel i masa mega zrostów
ICSI Bocian BS kiepski dowcip ;(
II ICSI Bocian BS - KLAPA
III ICSI Bocian - ;)
Hubert ur.07.06.2011
Moja Historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 15:47 
Offline

Dołączył(a): środa, 11 marca 2009, 19:43
Posty: 3578
Lokalizacja: Zagłębie:)
Aga witaj i rozgość się
Widzę, że Twoja droga z endo jest dość długa. Długo również bagatelizowana. Przykro mi, że sama musiałaś postawić sobie diagnozę. Teraz dobrze, że znalazłaś się na forum. Tutaj uzyskasz wiedzę, a pewnie sama się nią podzielisz z nami.
Trzmaj się i czekamy na ciąg dalszy

_________________
endometr.IVst 04.07r laparot. pek. jajnik, 04.09r laparosk. 3-m-ce lucrin, 08.09 ICSI :( 10.2009 laparot. 6 m-cy zoladex, 06.10 IMSI :D Mamy dwa serduszka-parka! Boże chroń nasze maleństwa!
Moja historia
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 16:03 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 3 września 2009, 16:56
Posty: 305
Lokalizacja: Wejherowo
Kochana, jesli tylko masz chęc-pisz!!!sprawdazam i czytam:)
straszne jest to, jak bagatelizują nasze "bolesne opowieści" sami lekarze. To jest straszne, słuchajcie, chyba otworzę jakąś klinikę endometriozy!na serio!!!trzeba by światu oczy otworzyć, co to za....cholerstwo(nie wolno wyrażać się na forum to sie oszczędzam w słowach!).

ściskam Agi
a

_________________
01.09 - początek starań
03.09 - poronienie - nasz Aniołek miał 5 tygodni......
30.03.09 - wykrycie torbieli endometrialnej na jajowodzie lewym
do 07 gwałtowny wzrost torbieli, bóle, omdlenia, mdłości, wypadnięcie kolejnego dysku
29.07.09 - laparotomia,usunięcie torbieli (12,5x12,5)wraz z lewym jajowodem i jajnikiem (naciek na jelita, otrzewną)
12.08.09-wynik histo - endometrioza III/IV stopnia
od 09.09 dalsze starania, decyzją lekarza starania naturalne, pominięcie na razie terapii hormonalnej....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 18:51 
Agnieszka pisz, ja tez już podczytuję. Może być w odcinkach :)
Znowu cos mnie trafia jak słysze, o tekstach: "po dziecku pani przejdzie" :evil: Skąd się biorą tacy lekarze?
Mam nadzieję, że choc dalej Twoja historia potoczyła się troszkę lepiej.
Witaj na naszym forum i rozgaszczaj sie :)

agnieszka77 napisał(a):
chyba otworzę jakąś klinikę endometriozy!

Ja wierze, że kiedyś, jako stowarzyszeniu nam sie uda. jak nie dla nas to dla młodszych koleżanek.
agnieszka77 napisał(a):
co to za....cholerstwo(nie wolno wyrażać się na forum to sie oszczędzam w słowach!).

Agnieszko, zapraszam tutaj Tu się można wyrażać :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 19:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 2 października 2009, 11:39
Posty: 1895
Lokalizacja: Zagłębie ;-)
Aga, i ja miło witam, współczuje walki z wiatrakami (czyt. lekarzami) i czekam na następny odcinek...

_________________
Jo-haszka
* Hashimoto
* Adenomioza (ogniska usunięte - histerektomia częściowa)
* Przewlekłe, Nieswoiste Zapalenie Jelita Grubego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 19:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 8 listopada 2009, 11:14
Posty: 279
Lokalizacja: Wrocław
Diagnoza i pierwsza operacja ….

I znów wróciłam do mojej Pani doktor – nie komentowała faktu, że nie poszłam do szpitala /wytłumaczyłam gdzie byłam i jaka była decyzja lekarzy/, nie komentowała także faktu, że prawie przez rok się u niej nie pojawiłam. Zrobiła mi usg – guz 6 cm … Dostałam do zrobienia komplet badań, włącznie z Ca125. Pani dr wytłumaczyła mi, że jeżeli Ca będzie przy górnej granicy, to na 99,9 % będziemy pewni, że to endometrioza. Zrobiłam badania, Ca125 wyszło o 40% ponad normę. Trochę się przestraszyłam, miało być tuż przy górnej granicy, a nie przekroczone - tego nie brałam pod uwagę, Pani doktor też nie – przyjęła mnie bez umówionej wcześniej wizyty, poza kolejką, , chociaż na korytarzu czekało chyba z 10 pacjentek. Pani dr trochę sama była zdziwiona wynikiem i wprowadziła mnie w pewnego rodzaju zaniepokojenie. Jednak stwierdziłam, nie ma co się przejmować, najważniejsze jest nastawienie, jeżeli nie jest to endometrioza, a coś gorszego, to w końcu jestem jeszcze młoda i wszystko będzie dobrze. Pani dr dała mi skierowanie do szpitala /niestety ona nie operuje/, dostałam jakiś termin za trzy miesiące, ale się rozchorowałam /chyba na samą myśl o szpitalu/i nie poszłam na operację. Przed nowym terminem operacji postanowiłam poszukać dobrego lekarza, który może mnie zoperować - stwierdziłam, że wolę wiedzieć kto mnie będzie kroił, może będę się mniej bała. Znalazłam, ale Pan dr zanim zdecydował się mnie operować chciał mnie spróbować podleczyć, ale efektów nie było widać i w końcu znalazłam się na sali operacyjnej. Miałam laparoskopię, okazało się że nie tylko miałam torbiel już 6 cm, a kilka innych, mniejszych - pozbyłam się prawie w całości jednego jajnika. Pobyt w szpitalu wspominam miło - mili i sympatyczni lekarze, miłe lekarki. Przesympatyczny lekarz, który tłumaczył co i jak, roztaczał taką aurę spokoju, że w ogóle się nie bałam. Na dodatek fenomenalne Panie w pokoju, które cały czas starały się mieć dobry humor pomimo dręczących ich chorób. Byłam bardzo zadowolona z tego pobytu. Po wyjściu ze szpitala miałam czekać 2 tygodnie na histopatologię - wynik: endometrioza, a później, od lekarza dowiedziałam się, iż jest ona trzeciego stopnia. No cóż … Leczenie danazolem, które znosiłam dobrze. Potem przerwa w braniu leków, porada od lekarza: zajść w ciążę. Potem luteina i po roku znów bolące okresy, krwawienia międzymiesiączkowe, łykanie leków i czekanie ….

_________________
Endo III/IV stopień.
2005 - laparoskopia, 2009 - laparotomia
Moja Historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia AgiK
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 19:06 
AgaK napisał(a):
Przesympatyczny lekarz, który tłumaczył co i jak, roztaczał taką aurę spokoju, że w ogóle się nie bałam.

Może by go sklonować? :)


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 207 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 28 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL