Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest poniedziałek, 10 grudnia 2018, 23:10

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia - jotoaenena
PostNapisane: wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:38 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:24
Posty: 39
Witajcie, długo zbierałam się, żeby dołączyć do Waszego forum i w końcu się udało! Historia trochę przydługawa, ale mam nadzieję, że zostaniecie ze mną do końca.

Moja przygoda z problemami ginekologicznymi zaczęła się praktycznie od pierwszej miesiączki. Od zawsze miałam długie, bolesne i krwawe miesiączki. Jako młoda dziewczyna uważałam to za niesprawiedliwość i w wieku niespełna 15 lat moja mama zabrała mnie do ginekologa.
Okazało się, że prawy jajnik jest obrośnięty torbielą o rozmiarach 7,5 x 5,5 cm Profesor uznał, że należy jak najszybciej ją usunąć i w listopadzie 2005 roku przeszłam laparotomię z usunięciem torbieli w szpitalu onkologicznym. Okazało się, że była to jedynie torbiel krwotoczna.
Od tego czasu pomimo młodego wieku starałam się regularnie bywać na kontrolach ginekologicznych. Przez wiele lat miałam „spokój” od torbieli. Piszę w cudzysłowie ponieważ nie miałam spokoju od bólu. Każda miesiączka okupiona była bólem, który często zwalał z nóg, a o obfitości to nawet nie wspomnę.

W 2013 roku wyszłam za mąż. Po roku pomyślałam sobie, że pora porządnie się zbadać, bo wkrótce będziemy chcieli starać się o dziecko. W 2014r wybrałam się więc znów do wcześniej wspomnianego profesora. Podczas badania zauważył, że lewy jajnik jest powiększony, że prawdopodobnie to Zespół Policystycznych Jajników, powiedział, że to nic, pobrał zapłatę i się pożegnał. Bez żadnej recepty i bez zaleceń. Wróciłam do domu nieco w szoku. Zaczęłam czytać i uznałam, że to wcale nie takie „nic”. Zasięgnęłam więc opinii lekarki, która uchodzi za specjalistę w dziedzinie PCOS. Stwierdziła, że to na 100% nie PCOS jednak zleciła badania i wysłała do jeszcze innego ginekologa. Już nieco skołowana udałam się również do niego. Ten uznał z wszelkim przekonaniem, że to torbiel Endometrialna, wypisał skierowanie na operację w innym mieście i poinformował, że prawdopodobnie trzeba będzie usunąć jajnik. Wszystko się we mnie zagotowało. Przecież jeszcze nie zaczęłam się starać o dziecko, a tu już chcą usuwać mi jajnik! Nie bałam się bólu, bo ból znałam od lat, bałam się, że nigdy nie będę mieć dzieci.
Wyszukałam więc specjalistkę od Endometriozy w moim mieście. Weszłam do gabinetu chcąc zachować spokój jednak szybko się rozkleiłam. Pani dr uspokoiła mnie, zbadała, potwierdziła torbiel Endometrialną i powiedziała, że usunięcie jajnika to ostateczność. Najpierw podjęła próbę leczenia farmakologicznego i tak zaczęła się moja 3 miesięczna przygoda z Visanne. 3 długie miesiące, podczas których ból stawał się nie do zniesienia. Miałam wrażenie jakby moja okrężnica wypełniona była żyletkami, a ból sprawiał że oblewało mnie zimnym potem i dostawałam drgawek. Niestety okazało się, że torbiel dalej rośnie w szybkim tempie i pani dr mnie skierowała na laparoskopię do szpitala (na którą czekałam kolejne 3 miesiące!).
02.04.2015 miałam zabieg wyłuszczenia torbieli czekoladowej 6 x 7cm z lewego jajnika i usunięcie ognisk endometrialnych jelit i otrzewnej. Niestety w wypisie nie podano informacji o stadium rozwinięcia Endometriozy. Po 2 miesiącach, na kontroli pani dr oznajmiła, że wszystko wygląda bardzo dobrze i jeśli chcemy starać się o dzieci to jest to najwyższy czas.

I tak po miesiącu starań pojawiły się dwie tłuste krechy! a w maju 2016 roku urodziłam moją ukochaną córeczkę! :D Ciąża przebiegała bezproblemowo, a córcia jest wspaniałym zdrowym dzieciątkiem.
Po pewnym czasie, gdy przestałam już karmić piersią i wróciła miesiączka, zwróciłam się do mojej dr po tabletki antykoncepcyjne, głównie w obawie przed powrotem Endo. Pani dr pochwaliła i przepisała mi Lesinelle. I to był strzał w 10! Wcześniej przez wiele lat brałam tabletki anty ale dopiero te uchroniły mnie przed wszelkimi objawami Endo. Miesiączki stały się śmiesznie „łatwe” a o bólu dawno zapomniałam.
Córcia skończyła 1,5 roku a my z mężem wymarzyliśmy sobie drugiego brzdąca. Na 2 miesiące odstawiłam Lesinelle i rozpoczęliśmy starania. W między czasie powoli zaczęły wracać bóle, ale starałam się nie przejmować. Okazało się, że znów miesiąc starań i w marcu tego roku test ciążowy pokazał dwie kreski! Byliśmy przeszczęśliwi, zwłaszcza, że oboje czytaliśmy Wasze historie starań i walki o ciąże. Jednak nasza radość nie trwała długo. 02.04.2018 dokładnie w Święta Wielkanocne trafiłam do szpitala z bardzo silnymi bólami podbrzusza i krwawieniem. Diagnoza – poronienie samoistne niezupełne w 6 tc. Szybka akcja, narkoza, łyżeczkowanie i do domu.
Powoli dochodzimy do siebie. Takie sytuacje się zdarzają i tak mamy wiele szczęścia. Mamy naszą Córcię! Czekam na pierwszą @ i wracamy do starań. Póki co zmagam się z powracającymi bólami od Endo.

Obecnie wierzę, że dieta ma ogromne znaczenie w mojej Endo i samopoczuciu. Przede wszystkim unikam żywności przetworzonej, czerwonego mięsa i fitoestrogenów. Spożywam dużo warzyw, owoców oraz orzechów. Dodatkowo trochę ruchu od czasu do czasu ;)

Dziękuję, że dotrwałyście do końca.

_________________
11.2005 - laparotomia - usunięcie torbieli jajnika prawego
10-12.2014 - Visanne
04.2015 - laparoskopia - usunięcie torbieli endometrialnej jajnika lewego i ognisk endo z otrzewnej
05.2016 - narodziny Córeczki!
2017 - Lesinelle
04.2018 - Aniołek 6tc
08.2018 - Serduszko <3 czekamy!

Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia - jotoaenena
PostNapisane: poniedziałek, 9 lipca 2018, 08:15 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:24
Posty: 39
Nie wiem, czy ktoś tu zagląda, ale chciałam trochę zaktualizować, to co się ostatnio u mnie działo.
Od czasu ostatniego wpisu, zaczęliśmy się z mężem znów starać o maleństwo. Niestety bóle od endo zaczęły wracać. Głównie zaczęły mi doskwierać w okolicach owulacji i to w taki sposób, że nie mogłam normalnie funkcjonować. Przez ok 3 dni ból jajników zaczął wręcz przyćmiewać mi jasność umysłu, co trochę kłóciło się z naszymi staraniami.
Na szczęście po dwóch cyklach na teście ciążowym pojawiły się dwie kreseczki :D
Jestem pełna obaw, wizytę u mojej dr mam dopiero na 1.08. i nie wiem jak do tego czasu wytrzymam. Boję się powtórki z rozrywki :( Wiem, że stres w niczym nie pomoże, dlatego staram się po prostu o tym nie myśleć. Zobaczę co przyniesie czas.

_________________
11.2005 - laparotomia - usunięcie torbieli jajnika prawego
10-12.2014 - Visanne
04.2015 - laparoskopia - usunięcie torbieli endometrialnej jajnika lewego i ognisk endo z otrzewnej
05.2016 - narodziny Córeczki!
2017 - Lesinelle
04.2018 - Aniołek 6tc
08.2018 - Serduszko <3 czekamy!

Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia - jotoaenena
PostNapisane: poniedziałek, 9 lipca 2018, 08:45 
Offline

Dołączył(a): środa, 6 kwietnia 2016, 21:11
Posty: 594
Wow! Gratulacje! Trzymam kciuki!!

_________________
Endometrioza głęboko naciekająca przestrzeni odbytniczo-pochwowej (IV st.)

2018.08 Laparoskopia
2018.07 IMSI (nieudane)
2018.04 Próba ogarnięcia insulinooporności
2018.03-06 Starania
2017.03-2018.02 Jeanine
2016.12 Choroba Hashimoto
2016.11-2017.02 Starania
2016.04-09 Zoladex
2016.03 Laparoskopia
2014.12-2016.03 Visanne

Moja Historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia - jotoaenena
PostNapisane: poniedziałek, 9 lipca 2018, 18:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20548
Cichutkie kciuki! Wiadra pozytywnej energii!

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia - jotoaenena
PostNapisane: czwartek, 12 lipca 2018, 07:20 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:24
Posty: 39
Dziękuję. Kciuki na pewno się przydadzą :)

_________________
11.2005 - laparotomia - usunięcie torbieli jajnika prawego
10-12.2014 - Visanne
04.2015 - laparoskopia - usunięcie torbieli endometrialnej jajnika lewego i ognisk endo z otrzewnej
05.2016 - narodziny Córeczki!
2017 - Lesinelle
04.2018 - Aniołek 6tc
08.2018 - Serduszko <3 czekamy!

Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia - jotoaenena
PostNapisane: niedziela, 16 września 2018, 09:45 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 8 marca 2016, 20:39
Posty: 29
Trzymam kciuki, żeby tym razem wszystko było DOBRZE.

_________________
moja historia
listopad 2015 r. - histeroskopia (polip macicy)
kwiecień 2016 r. - laparoskopia (torbiel na jajniku, ogniska na otrzewnej i więzadle krzyż-mac.)
listopad 2015 r. - listopad 2016 r. - Jeanine z przerwami co 3 opakowania
grudzień 2016 r. - wrzesień 2017 r. - starania
wrzesień 2017 r. - badanie HSG - jajowody drożne

09.11.2017 r. - [*] 10tc
16.02.2018 r. - [*] 6tc
16.06.2018 r. - [*] 10tc

wrzesień 2018 r. - wniosek do OAO


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia - jotoaenena
PostNapisane: poniedziałek, 17 września 2018, 13:12 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 17 marca 2009, 13:38
Posty: 8120
Lokalizacja: Warszawa
Gratulacje :)

_________________
25.01.08 laparotomia,endo w otrzewnej
02.06.09 laparo:usunięte l.przydatki,część j.pr,guzek endometrialny otrzewnej pr.dołu biodrowego,masa zrostów,endo rozsiana w otrzewnej,hyalobarrier
24.02.11 laparotomia,amputacja trzonu macicy-adenomioza,torbiel j.pr
18.06.12 laparo-masa zrostów,usunięcie szyjki,pr przydatków,zostaje guzek endoCOSEAL...koniec?...
nie...endovan ...końca brak...visanne :(...sił już brak...:(
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia - jotoaenena
PostNapisane: czwartek, 27 września 2018, 08:53 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:24
Posty: 39
Dziękuję dziewczyny! :) Na razie na szczęście wszystko w porządku, myślę, że najbardziej newralgiczny moment już za nami. Wczoraj na badaniu okazało się, że będziemy mieli synka :)

Wydaje mi się, że mam niesamowicie dużo szczęścia, biorąc pod uwagę to podstępne choróbsko.

_________________
11.2005 - laparotomia - usunięcie torbieli jajnika prawego
10-12.2014 - Visanne
04.2015 - laparoskopia - usunięcie torbieli endometrialnej jajnika lewego i ognisk endo z otrzewnej
05.2016 - narodziny Córeczki!
2017 - Lesinelle
04.2018 - Aniołek 6tc
08.2018 - Serduszko <3 czekamy!

Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia - jotoaenena
PostNapisane: czwartek, 27 września 2018, 18:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20548
Oby wiec szczescie cie nie opuszczalo! powodzenia!

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot], Majestic-12 [Bot] i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL