Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest czwartek, 28 maja 2020, 04:12

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: historia optymistyczna
PostNapisane: poniedziałek, 9 marca 2015, 11:05 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 30 września 2014, 12:49
Posty: 54
Witajcie,
moja historia jest dowodem na to że z endo można być mamą. u mnie endo została wykryta w 2004 roku ale jakoś nie docierało do mnie co to za choroba i jakie możne mieć skutki. w 2005 pierwsza laparo ze względu na powiększająca sie torbiel i diagnoza endo II/III. postanowiliśmy z mężem żę bedziemy probować naturalnie jedank cudu brak. po 1,5 i walkach z torbielami zdecydowliśmy sie na kolejną laparoskopie i znowu endo wróciła II/III. decyduje sie na 3 miesiące na dipherelinę. po tym okresie @ sie nie pojawia. czekamy cierpliwie a jej wciąż brak. w koncu udajemy sie do gin by spytac czy to normalne czy może endo wrócił a tu niespodzianka okazuje sie że @ nie pojawi się przez najbliższe 9 miesięcy :D . nasz cud ma 6 lat a endo jakoś nie daje o sobie znać i teraz staramy sie o rodzeństwo jednak z marnym skutkiem. Mąż przebadany i wszystko ok. u mnie AMH niskie bo 1,47. moja gin proponuje nam od razu in vitro ponieważ brak torbieli.
jednak nie wiem co robić, co lepiej in vitro czy laparo diagnostyczna?? boję się i tego i tego :?

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: historia optymistyczna
PostNapisane: poniedziałek, 9 marca 2015, 13:55 
Offline

Dołączył(a): środa, 4 lutego 2015, 17:32
Posty: 123
Witaj
Z lżejszą endometriozą można być normalnie mamą. Policystyczne jajniki bywają dużo gorsze niż lżejsza postać endometriozy, bo przy policystycznych nie ma owulacji lub jest sporadycznie a ja mając endometriozę mam normalną owulację. Ja bym się najpierw zdecydowała na laparoskopię diagnostyczną, by sprawdzić również drożność jajowodów i może uda się naturalnie? Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: historia optymistyczna
PostNapisane: wtorek, 10 marca 2015, 09:11 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 30 września 2014, 12:49
Posty: 54
witaj mysle moze o hsg. przy każdej laparo miałam jajowody badane i były drożne. ale wczoraj endokrynolog mnie jeszcze dobił bo sie okazało że tarczyca też mi szwnkuje i jest już poniszczona. wiedziałam że mam troszkę za wysokie TSH ( ale miesiłam sie w normach) i gin zapisała mi eutyrox ( ta to ma nosa) ale teraz dawka zwiekszona i zobaczymy co dalej.
wydaje mi się że bycie w ciązy z endo to troche loteria. ja z moja endo prawie III stopnia mam naturalny cud a koleżanka ze stopnim I niestety nie. ale na szczęście udało im sie adoptować przesliczną córeczke.

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: historia optymistyczna
PostNapisane: wtorek, 10 marca 2015, 14:05 
Offline

Dołączył(a): środa, 4 lutego 2015, 17:32
Posty: 123
Nie jest tak zle jak mówisz. Jak powiedziałam profesorowi że podobno mało kobiet z endometriozą zachodzi w ciąże to powiedział ze to nieprawda :) I że czemu miałabym nie móc miec dzieci skoro mam macicę, jajniki, owulację, pękające pęcherzyki i drożne jajowody? jak endometrioza wyniszczy narządy, zatka jajowody, spowoduje zrosty, to owszem mogą być problemy. Może u Twojej koleżanki występuje jakiś inny problem,np nie pękają pęcherzyki czy coś innego. Kobiety nie mające endometriozy też miewają przecież problemy z zajściem w ciąże a my jak coś jest nie tak wszystko zwalamy na endometriozę a czynników może być wiele. Ja uważam że in vitro to ostateczność. Ja bym na Twoim miejscu najpierw się przebadała, sprawdziła jajowody i jak są drożne to starałabym się naturalnie. Może to TSH da się obniżyć?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: historia optymistyczna
PostNapisane: wtorek, 10 marca 2015, 14:37 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 30 września 2014, 12:49
Posty: 54
hej, pewnie że da sie obnizyć już mi spadło od sierpnia ale wtedy myślałam że to tylko chwilowe :)
wiadomo ze wiele zdrowych kobiet nie moze zajść w ciążę i nie wiadomo dlaczego my przynajmniej wiemy co i jak :)
taka piękna pogoda a w pracy trzeba siedzieć :)

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: historia optymistyczna
PostNapisane: piątek, 13 marca 2015, 12:20 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 30 września 2014, 12:49
Posty: 54
hej dzis umówiłam sie na laparoskopie na poczatek maja bo nastepny termin był na koniec czerwca. i tak się zastanawaim czy laparo może byc w 2 fazie cyklu kilka dni przed @?????
zastanawiam się czy w ogóle ruszać z laparo ale w inny sposób nie jestem wstanie sparwidzic czy endo wróciło i utrudnia nasze starania

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: historia optymistyczna
PostNapisane: piątek, 13 marca 2015, 12:49 
Offline

Dołączył(a): środa, 4 lutego 2015, 17:32
Posty: 123
Hope napisał(a):
hej, pewnie że da sie obnizyć już mi spadło od sierpnia ale wtedy myślałam że to tylko chwilowe :)
wiadomo ze wiele zdrowych kobiet nie moze zajść w ciążę i nie wiadomo dlaczego my przynajmniej wiemy co i jak :)
taka piękna pogoda a w pracy trzeba siedzieć :)


Czuję że masz już lepszy nastrój i tak trzymaj :) My zwalamy wszystko na to nieszczęsne endo a może być tak że problem z ciąża jest z innego powodu, czasami nawet konflikt partnerów...A kobieta to skomplikowany organizm, podobno psychika też odgrywa jakąś rolę. Endometrioza jest bardzo powszechną chorobą jakby tak było ze z endo nie można miec dzieci to populacja by się znacznie zmniejszyła ;)
Hope, ja bym podeszła do laparo również z uwagi na Twoje zdrowie żebyś wiedziała czy wszystko jest ok. Tą paskudę trzeba mieć pod kontrolą i nie dać jej szansy by się panoszyła. Laparoskopie chyba powinno się mieć jakoś w 6-24 dc.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: historia optymistyczna
PostNapisane: piątek, 13 marca 2015, 17:57 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 30 września 2014, 12:49
Posty: 54
miałam dobry nastrój, dziś musiałam pieska mojego uśpić. był ze mną zawsze.
co do endo to zawsze trzeba byc szybszym od tej paskudy
a ak u ciebie?

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: historia optymistyczna
PostNapisane: środa, 18 marca 2015, 01:24 
Offline

Dołączył(a): środa, 4 lutego 2015, 17:32
Posty: 123
Nie wiem co Ci napisać o piesku...Wiem jak to boli, bardzo Ci współczuję... U mnie ok mimo że też czeka mnie laparoskopia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: historia optymistyczna
PostNapisane: środa, 18 marca 2015, 12:01 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 30 września 2014, 12:49
Posty: 54
CZEŚĆ
Oj bardzo boli ale najważniejsze ze juz nie cierpi :)
Ja laparo mam termin na 5 maja i tak sie zastanawiam czy isć teraz czy czekać do czerwca....
czuję ze mi endo odrasta bo zaczynają sie problemy z pęcherzem :(
a ty na kiedy masz termin??

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot], Majestic-12 [Bot] i 27 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL