Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest niedziela, 5 lipca 2020, 18:21

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2102 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 211  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 12:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 lutego 2010, 17:05
Posty: 6777
witam

i ja napisze cos o mojej przypadłosci ktora wyszla calkiem niedawno.

bolesne miesiaczki mialam zawsze,ale myslalam ze taki moj urok...siostra i mama rowniez je mialy.
nawet nie pomyslalam ze to moze byc to paskudztwo.

potem przyszly starania o malenstwo,zle zolnierzyki meza...za to moje wyniki ksiazkowo dobre.
podeszlismy do ICSI niestety sie nie powiodlo.

ICSI bylo we wrzesniu 2009 w grudniu podczas usg stwierdzono 2 torbiele,gestej masy...prawdopodobnie czekoladowe.
w lutym seria badan,marker CA125 w gornej granicy normy...

9 marca odbyla sie laparoskopia.usunieto torbiele o wielkosci 40 i 45mm...zrobiono histero i znaleziono endometrioze na tylnej czesci miednicy,niestety była rozsiana :(

dostalam zastrzyki diphereliny 3,75 na pol roku...jak widac po mojej notce pod profilem.

_________________
Endometrioza III stopnia
9 marzec 2010- laparoskopia,usuniete torbiele czekoladowe i ognisko endometriozy,uzyto hyalobarrier,zrostów brak.
Dipherelina x 6-ostatni zastrzyk 24 lipiec-9 październik- jest i @

styczeń 2012-na świat przyszedł nasz CUDak :)

Obrazek
Prawdziwa mama to taka, która ma brudną podłogę, pełny zlew i szczęśliwe dziecko :)
Moja historia z torbielami
Wątek mamuśkowy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 20:30 
Offline

Dołączył(a): piątek, 17 lipca 2009, 19:01
Posty: 1837
Witaj Malineczko :)
Fajnie, że zajrzałaś do nas na forum, na pewno możesz liczyć na nasze wsparcie...
ten wątek to Twoje królestwo, więc możesz tu pytać i pisać o czym chcesz (z rozsądkiem ;) ),
jest wiele kobietek na tym samym etapie co Ty, więc na pewno możesz mieć świadomość, że nie jesteś osamotniona w walce o maleństwo...wielu z nas się to udało-więc dla Ciebie, jak sądzę to też źródło nadziei, że będzie dobrze...
trzymam kciuki, będzie dobrze :)
zaglądaj na forum i pisz co u Ciebie...

_________________
Moja historia
endo 3 st.
17.06.2009 laparotomia-usunięta torb.7cm z lewym jajnikiem,skoagulowane mniejsze na prawym, pozostały na jelicie cienkim
6x Zoladex
09.2009 zdiagnozowane Hashimoto i niedoczynność tarczycy (cały czas Euthyrox, od 09.2016 N75)
16.01.2010 @-całkiem łagodna :) yasminelle przez rok
20.10.2015 po 11 latach druga ciąża zakończona sukcesem :) (bez szczególnych starań ;) )
cały czas bez hormonów ze względu za żylaki ( 06.2017 i 08.2017 zabieg usunięcia żylaków nóg)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 21:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20694
Witamy w grupie endo. Przykro, ze i Ciebie dopadla ta bestia. Razem bedzie latwiej stawiac jej czola. :arrow: Mamy na forum krazace wiruski ciazowe, wiec moze, ktorys sie u Ciebie zadomowi. Wiesz, miesiac marzec jest miesiacem swiadomosci o endometriozie. Wiele kobiet, podobnie jak i Ty mysli, ze bolesne miesiaczki nie sa niczym niepokojacym. Widac, ze nie dotarla do nich ulotka informacyjna z naszego forum o endometriozie. Ty mozesz uswiadomic cierpiace dziewczyny. Wystarczy, ze wydrukujesz kilka sztuk ulotek i rzoprowadzisz je w miejscu zamieszkania. :arrow: To bardzo wazne. Przylacz sie do dzialania. :arrow: Dzieki i pozdrowionka.

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 08:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 lutego 2010, 17:05
Posty: 6777
dziekuje kobietki ze do mnie zaglądnełyscie.

wlasnie widze ile kobiet ma tego typu problemy...naogladalam sie tez roznych sytuacji w szpitalu,same laparoskopie,laparotomie,torbiele,miesniaki,zrosty czy calkowite czyszczenie...no poprostu dla mnie to nie do pojecia.
skad te swiństwa sie w nas biorą.

wiem ze w grupie razniej dlatego do Was dolaczylam.
mam nadzieje ze czas zastrzyków zleci szybciutko i ze bede mogla starac sie o malenstwo.
lekarz powiedzial mi ze do roku po zabiegu mamy byc w ciazy...oby naturalnie a jelsi nie to trzeba bedzie pomoc.

musze zadzwonic do mojego lekarza,bo mial mi odebrac wynik histopatologiczny,chociaz domyslam sie jaki to bedzie wynik,no ale dla formalnosci....

_________________
Endometrioza III stopnia
9 marzec 2010- laparoskopia,usuniete torbiele czekoladowe i ognisko endometriozy,uzyto hyalobarrier,zrostów brak.
Dipherelina x 6-ostatni zastrzyk 24 lipiec-9 październik- jest i @

styczeń 2012-na świat przyszedł nasz CUDak :)

Obrazek
Prawdziwa mama to taka, która ma brudną podłogę, pełny zlew i szczęśliwe dziecko :)
Moja historia z torbielami
Wątek mamuśkowy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 09:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 listopada 2009, 15:30
Posty: 535
Lokalizacja: Łódź
Masz rację zbyt wiele nas jest .Jednak nie można się załamywać .Trzeba myśleć jak wiele kobiet wychodzi z choroby i jakie są wtedy silne :)
Pozdrawiam

_________________
*2006 podeirzenie endo
*2007 laparoskopia potwierdza endo

*2007-*2008 bezskuteczna walka z chorobą córki
*2009 powrót endo
*2010 X laparoskopia
Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 10:08 
Offline

Dołączył(a): środa, 11 marca 2009, 19:43
Posty: 3578
Lokalizacja: Zagłębie:)
Malineczka witaj
Fajnie, że zajrzałaś do nas będzie nam raźniej napewno łatwiej. Jestem na kuracji zoladexem i niedawno zaczęłam bo w grudniu, a przede mną już tylko 2 miesiące (5 dawek mam za sobą). Nawet do zniesienia są skutki uboczne, ktore tak naprawdę dokuczały mi w 2 i 3 dawce ;) Czas leci nieubłagalnie i niedługo będziesz cieszyc się ze stanu błogosławionego, czego Tobie, sobie i innym tak bardzo życzę ;)

_________________
endometr.IVst 04.07r laparot. pek. jajnik, 04.09r laparosk. 3-m-ce lucrin, 08.09 ICSI :( 10.2009 laparot. 6 m-cy zoladex, 06.10 IMSI :D Mamy dwa serduszka-parka! Boże chroń nasze maleństwa!
Moja historia
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 10:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 lutego 2010, 17:05
Posty: 6777
maariiola

mowisz ze czas Ci zlecial...tez bym taka chciala powiedziec...chociaz juz 2 tyg.minely od 1-ego zastrzyku...byle tak dalej :)

a czy Ty udzielałas sie na forum axxa?bo taka twarz mi sie znajoma wydaje?
moze sie myle.

a do mnie mała @ zawitała...laparo miala w 15dc...dzis jest 29dc troszke krwawie...mam nadzieje ze to szybko przejdzie.

nie wiem co mi siedzi w glowie ale czesto przychodza mi mysli jak bylam w szpitalu...miła opieka,usmiechniete mimo choroby pacjentki i wieczory widok na oswietlony wawel z mojego szpitalnego okna... ehh...chyba oszalałam ;)

dziekuje Wam wszystkim za odwiedzenie moje watku i wszystkim Wam zycze by czas zastrzyków i nieprzyjemnosci szybko minal...i zeby przyszly w koncu te miłe chwile...dobre wiesci ze choroba nie nawraca i dwie krechy na tescie :)

_________________
Endometrioza III stopnia
9 marzec 2010- laparoskopia,usuniete torbiele czekoladowe i ognisko endometriozy,uzyto hyalobarrier,zrostów brak.
Dipherelina x 6-ostatni zastrzyk 24 lipiec-9 październik- jest i @

styczeń 2012-na świat przyszedł nasz CUDak :)

Obrazek
Prawdziwa mama to taka, która ma brudną podłogę, pełny zlew i szczęśliwe dziecko :)
Moja historia z torbielami
Wątek mamuśkowy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 11:45 
Offline

Dołączył(a): środa, 11 marca 2009, 19:43
Posty: 3578
Lokalizacja: Zagłębie:)
malineczka napisał(a):
a czy Ty udzielałas sie na forum axxa?bo taka twarz mi sie znajoma wydaje?

do tej pory nie udzielałam się, aż tak na żadnym forum, jak do tej pory to raczej czytałam ;)

Może Ci się zdarzyc, że będziesz krwawić, ja nie krwawiłam, a okolo 10 dnia od zastrzyku plamiłam tak do około 16 dnia. Różnie dziewczyny reagują na analogi ;)

Co siedzi Ci w głowie dobre wspomnienia, ja też dobrze wspominam pobyt w szpitalu i chyba w każdym :o :shock: jakas wariatka jestem wolę jednak być w domu, a nie tułac się od szpitala do szpitala. Zresztą nikt tego nie chce, ale jeśli jest konieczność. :( Ja kojarze widoki na cmentarz :lol: Tobie zazdroszcze widoku na Wawel :)

Ani się nie obejrzysz, a będą wakacje i po zastrzykach :)

_________________
endometr.IVst 04.07r laparot. pek. jajnik, 04.09r laparosk. 3-m-ce lucrin, 08.09 ICSI :( 10.2009 laparot. 6 m-cy zoladex, 06.10 IMSI :D Mamy dwa serduszka-parka! Boże chroń nasze maleństwa!
Moja historia
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: piątek, 26 marca 2010, 09:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 lutego 2010, 17:05
Posty: 6777
@ byla 3 dni i poszla...ale takie @ to ja moge miec bezbolesne :) mowie wam jak to fajnie ;)
zawsze jechalam na ketonalu nie podnoszac sie z lozka przez pare dni.

dzis dzownie po moje wyniki histopatologiczne.
pewnie wiele nie powiedza...tylko ze to ENDOMETRIOZA.

_________________
Endometrioza III stopnia
9 marzec 2010- laparoskopia,usuniete torbiele czekoladowe i ognisko endometriozy,uzyto hyalobarrier,zrostów brak.
Dipherelina x 6-ostatni zastrzyk 24 lipiec-9 październik- jest i @

styczeń 2012-na świat przyszedł nasz CUDak :)

Obrazek
Prawdziwa mama to taka, która ma brudną podłogę, pełny zlew i szczęśliwe dziecko :)
Moja historia z torbielami
Wątek mamuśkowy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Malineczki - moja historia.....
PostNapisane: piątek, 26 marca 2010, 14:14 
Offline

Dołączył(a): środa, 24 marca 2010, 08:49
Posty: 93
jak tam malineczko masz juz wyniki?
Daj nam znać, szybciutko jak wyszło

Ja mam napisane w wyniku z usuniętej zmiany torbiel prosta okołojajowodowa... nic nie pisze o endometriozie, ale to sprawa względna.Napisz, jak Ciebie opisali ;)

_________________
[size=85]PCO's
09.2009 laparoskopia - torbiel endometrialna jajnika
brak leczenia endometriozy
starania o ciąże: clo, femara, cykle naturalne, pregnyl/ovitrelle
LUF, cienkie endometrium
03.2010 laparoskopia + histeroskopia- udrożnienie jajowodów, usunięcie zrostów i nowych ognisk endometriozy :/
01.2011 ICSI beta 241 (11dpt), 638 (14dpt), 1178 (16dpt)
Moja Historia


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2102 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 211  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 31 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL