Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest poniedziałek, 1 września 2014, 13:11

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 138 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: czwartek, 3 lutego 2011, 21:44 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2010, 19:59
Posty: 55
Ekspresjo, dzięki za szybką odpowiedź :)
Szczerze mówiąc nie wiem co jest przyczyną tych potów, ciężko mi powiedzieć. Jak brałam Danazol miałam poty, ale takie klasyczne menopauzalne - np w ciągu dnia fale gorąca i może lekkie w nocy. Teraz tego nie mam, za to te nocne to jakiś koszmar. I wcale mi nie jest przy tym gorąco!
Myślałam o tej gruźlicy nawet, ale oprócz potów już nic się nie dzieje u mnie. Zapalenie chyba wyleczyłam, siedziałam w domu 2 tygodnie na zwolnieniu, brałam antybiotyki, starałam się dużo spać, odpoczywać, ogólnie nie narażałam się.
Byłam na kontroli pod koniec choroby i lekarz już nie słyszał nic w oskrzelach. Więc raczej to chyba już nie od tego ...
Zgłupiałam już, bo tak się to wszystko zbiegło w jednym czasie - zmiana Danazolu na Azalię i choroba - i ciężko mi powiedzieć kiedy te poty tak na prawdę się zaczęły ...
A co do wpływu szałwii to ma ona i negatywny, przy przedłużonym stosowaniu ponoć może spowodować jakieś problemy neurologiczne czy coś takiego ... ale ja się bardziej boję o endo, skoro nam nie wskazane są estrogeny to chyba nie jest ona dla nas zbyt dobra ...
A może znacie inne ziółka przeciwpotne?

_________________
Objawy endo już w liceum (czyli kilkanaście lat temu), wieloletnie pielgrzymki po ginach
Na USG nic nie widać oprócz pęcherzyków, podejrzenie PCOS
03.2009 CZMP - kompleksowe badania hormonalne, wyniki wykluczają PCOS, mimo wszystko diagnoza nadal brzmi - podejrzenie PCOS - do obserwacji
05.2010 zdiagnozowałam sobie endo SAMA, poszłam gdzie trzeba ...
02.06.2010 - laparo, endo II stopnia. Zmiany w zatoce Douglasa i więzadłach krzyżowo-macicznych
02.07.2010 - 07.01.2011 - Danazol
07.01.2011 - ... Azalia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: czwartek, 17 lutego 2011, 14:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 15 lutego 2011, 16:04
Posty: 159
A ja po ziółkach mam bliźniaczki ;)

_________________

2007r. ciąża obumarła (16 HBD) i torbiel na prawym jajniku
2008r. ciąża pozamaciczna (6 HBD) - usunięta laparoskopowo wraz z fr.prawego jajowodu, diagnoza: endemetrioza miednicy małej z licznymi zrostami, lewy jajowód drożny.
Jajniki zdrowe, silne tyłozgięcie macicy
2008r. leczenie Danazolem
2009r. leczenie mieszankami ziołowymi i w efekcie ciąża bliźniacza, cc (36 HBD)
Azalia, Novynette - odstawione (skutki uboczne)
2011r. kuracja ziołami


Obrazek

Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: sobota, 19 lutego 2011, 14:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 18:33
Posty: 618
Cześć dziewczyny jakie ziółka stosujecie.

_________________
Moja Historia

OvuFriend to portal dla kobiet starających się o dziecko. W OvuFriend codziennie poznasz status swojej płodności i dowiesz się kiedy prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest najwyższe. Ovufriend


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: sobota, 19 lutego 2011, 15:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 28 września 2010, 13:55
Posty: 434
V_L a czy zauważyłaś u siebie jakieś inne objawy oprócz pocenia? Czasem może mieć to związek z tarczycą, czy przy badaniu hormonów miałaś również wykonany profil tarczycowy?

Ja pisałam o ziółkach na swoim wątku, ale zamelduję się i tutaj, co by więcej dziewczyn się wypowiedziało o ziółkowych kuracjach. Od stycznia zaczęłam pić mieszankę nr 1 o. Klimuszko, którą podała na pierwszej stronie wątku Sunshine
Ogólnie jestem zadowolona, dobrze się czuję pijąc je, tylko ten smak jest nie do zniesienia. Zadziałały lekko uspokajająco, czego potrzebowałam. Jednak dzisiaj (@) pojawiły się obawy czy dobrze robię pijąc ziółka na własne ryzyko, bo odczuwam silne bóle miesiączkowe, silniejsze niż zazwyczaj. Nie będę przerywać jednak kuracji, gdyż to naturalny lek i potrzebuje czasu i nie jest dobrze zaprzestać, gdy zaobserwuje się pogorszenie, trzeba zaczekać aż się polepszy ;) Zachęciło mnie działanie antyzrostowe tej mieszanki, gdyż miałam zrosty w jajowodach, które ponoć zostały udrożnione podczas hsg. Lekko stymulujące działanie odczułam w okolicach jajeczkowania, co mnie ucieszyło, bo chyba mój śpiący królewicz czyli nieoperowany jajnik wybudził się z zimowego snu. Będę meldować jak się sytuacja rozwija. Mam nadzieję, że to całe poświęcenie jest warte zachodu. Dziewczyny piszą tutaj raczej o negatywnym wpływie ziółek na endometriozę. Tak się zastanawiam czy jest na świecie coś co działa na to choróbsko??!! :x Dodam jeszcze, że nie przyjmuję żadnych leków, które mogłyby kolidować z ziółkami. Ze swoim lekarzem jednak nie konsultuję, chyba by mnie wyśmiał :? Jest to moja ostatnia deska ratunku przed leczeniem, którego się boję bardziej niż ziółek. Jeśli coś to będę mieć pretensje do samej siebie. Swoją drogą nie wydaje mi się, żeby lekarze w klinikach niepłodności byli za ziółkami i doradzali je swoim pacjentkom, myślę, że raczej by odradzali, można by się najwyżej skonsultować w gabinecie u zwykłego gina.

_________________
styczeń 2003r.: torbiel surowicza pr.jajnika (okołojajowodowa);
listopad 2003r.: laparoskopia, usunięta torbiel, endometrioza II st.;
grudzień 2009r.: początek starań...;
listopad 2010r.: hsg-udrożnione...;
styczeń 2011r.: kuracja ziółkowa...;
marzec 2011r.: marzy mi się...;)


Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: niedziela, 20 lutego 2011, 01:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 18:33
Posty: 618
kalejdoskop29 nie wiem czy wiesz ale spożywanie soli w większych ilościach i ostrych przypraw wzmaga ból miesiączkowy dlatego ja ograniczyłam w ogóle sól a zwłaszcza unikam jej i przypraw tydz przed miesiączką pomaga teraz moje miesiączki są prawie bezbolesne i biore Falwit witaminy tez pomagają poczytaj na necie pozdrawiam.

_________________
Moja Historia

OvuFriend to portal dla kobiet starających się o dziecko. W OvuFriend codziennie poznasz status swojej płodności i dowiesz się kiedy prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest najwyższe. Ovufriend


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: niedziela, 20 lutego 2011, 11:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 28 września 2010, 13:55
Posty: 434
Kati ja używam bardzo mało soli i nie lubię ostrych przypraw. Łykam witaminy i minerały, przed miesiączką dobrze robi magnez i cynk, bo łagodzą skurcze, ale ja osobiście nie odczuwam tego jakoś wyraźnie, bo boli mnie zawsze, tylko raz bardziej a raz mniej. Myślę, że to jednak po ziółkach boli mnie mocniej. Napisz coś swojej kuracji ziółkowej i odczuciach, kiedy zaczęłaś pić?

_________________
styczeń 2003r.: torbiel surowicza pr.jajnika (okołojajowodowa);
listopad 2003r.: laparoskopia, usunięta torbiel, endometrioza II st.;
grudzień 2009r.: początek starań...;
listopad 2010r.: hsg-udrożnione...;
styczeń 2011r.: kuracja ziółkowa...;
marzec 2011r.: marzy mi się...;)


Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: niedziela, 20 lutego 2011, 14:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 15 lutego 2011, 16:04
Posty: 159
No to dla porządku napiszę również w tym wątku o mojej "przygodzie" z ziołami.

Piłam mieszankę nr 1 o.Klimuszki (przepis w pierwszym poście), do tego robiłam sobie nasiadówki z takich ziółek:

- koszyczek rumianku,
- koszyczek nagietka,
- kora kruszyny.

Robimy bardzo mocny wywar, przecedzamy i przelewamy do dużej miski. Uzupełniamy ciepłą wodą do takiego poziomu, żeby zakryło nerki. Siedzimy w tym min. 10-15 minut, a potem szybko do męża pod kołdrę :D Kąpiele należy powtarzać jak najczęściej przez cały cykl (z wyjątkiem dni, w których występuje miesiączka).

Ponieważ bardzo bałam się kolejnej ciąży pozamacicznej, stosowałam jeszcze masaż, który miał ułatwić zapłodnionej komórce dotarcie do macicy:

Masujemy strefę oznaczoną na rysunku nr 36 – wspomaga przesuwanie się jajeczka przez jajowód – masujemy codziennie przez 5 minut obie stopy (nie dłużej!!).

Nr 37 rozluźnia podbrzusze, więc wskazane jest masowanie tego miejsca przy bolesnych miesiączkach.

Po półtora miesiąca stosowania tych metod zobaczyłam na teście dwie kreseczki :D
Ponieważ wcześniej przez wiele miesięcy nic nie było w stanie obudzić moich jajników, jestem pewna, że mój cud zawdzięczam ziółkom :D

Ważne, żeby w trakcie stosowania ziół nie przyjmować żadnych hormonów!!!


Załączniki:
strefy.jpg
strefy.jpg [ 12.6 KiB | Przeglądane 690 razy ]

_________________

2007r. ciąża obumarła (16 HBD) i torbiel na prawym jajniku
2008r. ciąża pozamaciczna (6 HBD) - usunięta laparoskopowo wraz z fr.prawego jajowodu, diagnoza: endemetrioza miednicy małej z licznymi zrostami, lewy jajowód drożny.
Jajniki zdrowe, silne tyłozgięcie macicy
2008r. leczenie Danazolem
2009r. leczenie mieszankami ziołowymi i w efekcie ciąża bliźniacza, cc (36 HBD)
Azalia, Novynette - odstawione (skutki uboczne)
2011r. kuracja ziołami


Obrazek

Moja historia
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: niedziela, 20 lutego 2011, 14:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 28 września 2010, 13:55
Posty: 434
Dimma no proszę, ja też masuję stópki, jednak mam troszkę inny sposób zaczerpnięty z:

http://www.jestemplodna.pl/29,refleksoterapia_wspomaga_plodnosc.html

na początku bardzo boli, tzn. że odnalazłyśmy te punkty co trzeba, później jest lepiej.

Muszę tylko popracować nad systematycznością ;) ja mam taki słomiany zapał, potrafię się bardzo napalić na coś, a potem dopada mnie leń :oops:

aha i można masować dłużej tak do pół godziny, najlepiej co drugi dzień.
Nie zapominajmy też o naszych kochanych facetach, punkty refleksoryczne na stopach mają w tych samych miejscach tylko że np dany punkt odpowiada u nas jajowodom a u nich nasieniowodom itd. :lol: mój M. uwielbia taki masaż, ale jestem leniuszkiem i musi sobie albo bardzo zasłużyć, albo usilnie prosić ;) Jak się zmobilizuję i pomasuję sobie to już jest sukces ;)

_________________
styczeń 2003r.: torbiel surowicza pr.jajnika (okołojajowodowa);
listopad 2003r.: laparoskopia, usunięta torbiel, endometrioza II st.;
grudzień 2009r.: początek starań...;
listopad 2010r.: hsg-udrożnione...;
styczeń 2011r.: kuracja ziółkowa...;
marzec 2011r.: marzy mi się...;)


Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: niedziela, 20 lutego 2011, 16:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 18:33
Posty: 618
Mieszkam za granicą więc kupowała mi je teściowa i wysłała razem z innymi smakołykami i moimi zakupami na allegro muszę poczekać jeszcze 2 tyg na paczkę najpierw idę do gin mam wizytę 23.02 .

Kalejdoskop może jednak boli cię od ziółek ale żeby się upewnić że to nie endo powinnaś pójść do gin nie musisz mu mówić o ziółkach .

_________________
Moja Historia

OvuFriend to portal dla kobiet starających się o dziecko. W OvuFriend codziennie poznasz status swojej płodności i dowiesz się kiedy prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest najwyższe. Ovufriend


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zioła w leczeniu endometriozy
PostNapisane: niedziela, 20 lutego 2011, 16:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 18:33
Posty: 618
Co do masażu to spróbuje .


Zioła ojca klimuszki na zapalenie i regeneracje jajników
.


Na płodność

A więc tak.. Olejek z wisiołka łykasz 3 tabletki dziennie przez 60 dni.. Do tego możesz łykać kwas foliowy 1 tabletkę dziennie..

Castaganus to takie ziółka które regulują cykl mięsiączkowy dzieki czemu łatwiej zajść w ciążę o co przecież nam chodzi Bierzesz 2 tabletki rano przez 90 dni...

Jest jeszcze taka mieszanka ziółek pobudzająca pracę jajników..

lebiodka (oregano) { Origani Herba} 50gr
koszyczek rumianku { Anthodium Chamomillae} 50gr
macierzanka {Serpylli Herba} 50gr
pokrzywa {Urticae Folium} 50gr
dziurawiec {Herba Hyperici} 50gr
rdest ptasi {Herba Polygoni avicularis} 50gr
ruta {Herba Rutae} 20gr
nagietek {Calendulae flos} 20gr
nostrzyk {Herba meliloti} 20gr

PO Nor

urter

origan (oregano) {} Origano Herb 50gr
kamille} {Anthodium Chamomillae 50gr
timian {Serpylli Herba} 50gr
Folium urticae brennesle 50gr
brennesle{Urticae Folium} 50gr
St. John's Wort {Herba Hyperici} 50gr
allseed {Herba Polygoni avicularis} 50gr
rue {Herba Rutae} 20gr
marigold {Calendulae flos} 20gr

Łyżeczkę ziół zalać szklanką wrzącej wody, naparzać pół godziny. Pić szklankę odwaru przed snem.

_________________
Moja Historia

OvuFriend to portal dla kobiet starających się o dziecko. W OvuFriend codziennie poznasz status swojej płodności i dowiesz się kiedy prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest najwyższe. Ovufriend


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 138 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 14  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL